Bliżej nieznana w środowisku Mozilli osoba gdyba sobie na .planning, że fajnie by było, gdyby Mozilla zrobiła własny system opercyjny na bazie XUL.
Mike Beltzner odpisuje, że w pewnym sensie przeglądarka jest systemem operacyjnym dla webowych aplikacji. Alex Faaborg – że fajnie byłoby mieć mozillowo-linuksowe LiveCD z wszystkimi aplikacjami mozillowymi. Poza Beltznerem i Faaborgiem (oraz wypowiedziami Gerva i Simona – zupełnie “na marginesie” dyskusji) nie wypowiada się w tym temacie nikt poważnie zaangażowany w projekt Mozilla.
Mija jednak parę dni i na jakimlinuksie pojawia się artykuł, w którym czytamy:
Kilka dni temu developerzy podnieśli dyskusję na mozilla.dev.planning list o dokonaniu następnego kroku i stworzeniu kompletnego środowiska graficznego na kształt KDE czy Gnome. Miałoby ono być zbudowane na XUL (XML User Interface Language). Rolę menadżera plików tego środowiska pełniłby… Firefox.
No i zaczyna się dyskusja – w komentarzach i na blogach (szczególnie na joggerze). Że “lepiej by się skupili na Firefoksie” itd. Ale, no właśnie, na nim się skupiają. Żadnego OS ani DE nie ma i nie będzie. Sytuacja jest dziś taka, że ktoś sobie coś napisze na grupie, a robi się z tego newsa, awansując tego “nieznanego ktosia” do “deweloperów” i to w liczbie mnogiej.
Dlaczego tak? I jakie z tego płyną wnioski? Odpowiedzi na te pytania pozostawiam wrodzonej inteligencji innych uczestników dyskusji o DE prosto z sufitu. :)
