mv SCO /dev/null 15.09.2007
Posted by marcoos in linux.trackback
The SCO Group właśnie wystąpiła o ochronę przed bankructwem zgodnie z tzw. Chapter 11! Inaczej mówiąc, firma jest jedną nogą w grobie. Tak kończą oszuści i kłamcy, choć czasem musi to potrwać ponad cztery lata…
Akcje tej firmy notowano dziś na nowojorskiej giełdzie po kursie 37 centów - czyli mniej, niż przed rozpoczęciem kampanii kłamstw i wyłudzeń (jakimi były wszelkie ich “licencje na Linuksa”). W szczycie tej kampanii pompowany kurs akcji SCOX osiągał jednak poziom nawet ponad 25 dolarów. Ktoś na pewno się na tej megaspekulacji obłowił - pytanie brzmi, kto i czy poniesie za to odpowiedzialność…
Kończy się więc ostatecznie sprawa, o której dawno temu poinformowałem Was chyba jako pierwszy w polskiej Sieci. Łezka się w oku kręci… :)

Chopin, Opus 35, Nr 2 (B-moll) — Marsz żałobny.
Idę wypić kielicha sake made in usa za dobrą wiadomość. :-)
Spekulacja to jeszcze nic złego, nawet w wersji “mega”. Żeby ktoś poniósł odpowiedzialność, trzeba mu udowodnić, że złamał jakieś prawo a to wcale nie jest takie pewne, nawet jeśli wziął w łapę na boku.
Jeśli ktoś pompuje kurs akcji i na tym zyskuje, to na to są odpowiednie przepisy w prawie USA… Może “spekulacja” to nie do końca właściwe określenie…
Upadek SCO nie końca może być dla świata FLOSS korzystny - ktoś potężny (czyt. Microsoft) może wykupić ich “IP property”, dorzuci trochę swojego, i znowu wyjdzie ładny procesik.