Żenada. Nie, nie to, co rzekomo ogłosiła Mozilla. Żenujący jest poziom znajomości języka angielskiego pana redaktora Mariusza Błońskiego. Nawet bardziej żenujący, niż poziom wiedzy technicznej autora artykułu w Techworldzie (opracowanego na podstawie fantasmagorii redaktorzyny jakimś cudem pracującego dla New York Timesa), który pan red. Błoński przetłumoczył (sic!).
Właściwie wystarczyłoby powtórzyć to, co napisałem w tym miejscu ponad rok temu. Ponownie, anglojęzyczny dziennikarz wypisuje bzdury, a ich polski tłumacz czyni z tych bzdur bzdury do sześcianu. Nie ma żadnych “700 luk”, panie Mariuszu!
A teraz czas na fakty. Jedenaście tysięcy zgłoszeń dot. Firefoksa 3 ma status rozwiązany. W systemie Bugzilla pozostaje ok. 700 zgłoszeń oznaczonych jako blokujące wydanie Firefoksa 3. Część z tych zgłoszeń to propozycje nowych funkcjonalności w GUI przeglądarki, w silniku wyświetlania stron Gecko itd. Część – to drobne błędy w funkcjonowaniu, na które 99% użytkowników nigdy nie natrafi. Część – dopracowanie wyglądu programu w różnych systemach, propozycje nowych ikon itp. I tak dalej.
To, co Mozilla planuje zrobić, to spriorytetyzowanie tych 700 (i tysięcy innych) zgłoszeń w Bugzilli. Niektóre mają priorytet “blokujący” nadany na wyrost. Ale nawet jeśli ten priorytet zostanie niektórym z nich obniżony, nie oznacza to, źe nikt tych spraw nie załatwi. Oznacza to tylko, że (przykładowo) poprawka w menedżerze pobierania plików jest ważniejsza niż nieładna ikonka w okienku, które zobaczy jeden użytkownik na tysiąc.
Jeśli ktoś nazywa to “lukami”, świadczy tylko o sobie samym – albo nie ma zielonego pojęcia o temacie, o którym pisze, albo robi to ze złej woli, licząc na to, że czytelnicy się nie połapią. Tak czy inaczej, świadczy to o jakimkolwiek braku rzetelności i profesjonalizmu.
Co powinien zrobić dziennikarz rzetelny, który natrafia na potencjalnie sensacyjną wiadomość? Zapytać u źródła. Przecieź to jest ELEMENTARNE… A co powinien zrobić wanna-be dziennikarz, który po prostu przepisuje artykuły z serwisów anglojęzycznych? Znać angielski w stopniu umożliwiającym rozumienie tekstu. Wówczas również napisałby bzdury, ale trochę mniejsze. A tak – żenada i kompromitacja. Do sześcianu, panie red. Błoński.
Firefox 3.0 zostanie wydany, kiedy będzie wystarczająco dobry – to znaczy, kiedy cała planowana funkcjonalność zostanie zaimplementowana, przetestowana i dopracowana. Wszelkie terminy podawane na stronach Mozilli są orientacyjne i ulegają zmianie.
PS. Przyczepiłem się do “Kopalni wiedzy”, bo tam akurat nagromadzenie bredni przekroczyło typowy dla polskich wortali IT poziom. Nie oznacza to, źe pozostali są święci – ja po prostu nie mam już siły ani czasu reagować na kaźdą bzdurę. Przyzwyczaiłem się do jakości polskiego internetowego dziennikarstwa IT i straciłem wszelką nadzieję — czepiam się tylko, kiedy wypisują bzdury zupełnie horrendalne; kiedy okazuje się, że jest jeszcze gorzej, niż myślałem.

Kopalnia wiedzy nie jest portalem IT, IMHO. :)
Z trzeciej strony moglibyście czasami napisać co się dzieje w mozilli ot tak dla utrzymania kontaktu i podniesienia poziomu informacji z tego obszaru.
Ja wiem, że to nudne zajęcie i nikt nie ma czasu na bzdety, ale może warto?
wariat: Mam mało czasu ostatnio (co widać choćby po tym, że od września ten blog jest de facto w stanie uśpienia, z jednym postem na 2 tygodnie), ale OK, postaram się częściej pisać. :)
może szukał sensacji (; Zresztą z czytaniem mają problemy również użytkownicy Digg’a, którzy (nie wiem czy @marcoos czytałeś o tym) napisali sensacyjną wiadomość, że Beta 1 już jest – po mimo tego, że w katalogu znajdowały się dwa pliki .exe oraz plik READ THIS, gdzie napisane było wyraźnie “użytkownicy Digg’a – to nie jest beta Firefoksa” i co? Nagle pół świata ściągnęło Bete w przekonaniu, że to oficjalna beta -.-
Oczywiście mało czasu, i oczywiście nie ma żadnego obowiązku utrzymywania kanału informacyjnego z Waszej strony (całkiem inaczej w przypadku Mozilla Corp – heh zawsze się uśmiecham jak piszę to Corp. :) ). Po prostu jestem przekonany, że pomogło by to podnieść jakość informacji pojawiających się tu i tam TM, bo lenistwo jest cnotą i jeśli nie trzeba czegoś tłumaczyć to się przepisuje coś co jest napisane w .pl.
Zupełnie inną sprawą jest, że autorzy tekstów w portalach nigdy nie zrozumieją, że gdyby ich serwis wprowadził bugzillę to byłyby tam i błędy “możliwy atak protokołem HGW pozwalający na przejęcie pensji administratora”, jak i “literówka w artykule o sianiu FUD, jest: sieją – winno być: siejemy”, a ich ogólna liczba mogłaby być duża co nie znaczyłoby przecież, że system jest dziurawy jak sito.
Już się znaleźli kopalniani naśladowcy, m.in.: http://www.linux.pl/index.php?id=news&show=4178
@Megaemce: Wobec Digga (i każdego innego serwisu typu ‘user generated content’) można być bardziej pobłażliwym niż wobec mających się za poważne i profesjonalne wortale IT/naukowe/etc.
Szczerze mówiąc, to jak dla mnie Firefox 3 mógłby mieć nawet 7 tys. krytycznych luk i nie wiem co to ma do rzeczy, jeśli przeglądarka jeszcze nie została oficjalnie wydana. Olać już terminologię i liczby – po prostu samo gdybanie na temat “kto co załata” w tym newsie jest zabawne.
FrazPC jedzie jeszcze dalej… Mozilla jak Microsoft?
http://www.frazpc.pl/news/19506-Mozilla_idzie_w_slady_Microsoftu
dobreprogramy.pl :D tu dopiero jest jazda
“…nie oznacza to, źe nikt tych spraw nie załatwi.” Z jakiego edytora tekstu Pan korzysta , nie powinno tab być – że – :) . Nawet pisząc w okienku “message” używając FF podkreśla ten wyraz na czerwono . Tak tylko się czepiam żeby pokazać że nikt nie jest doskonały . Serdecznie pozdrawiam mega .
A Pan z czego korzysta? “tab”? “FF”? Gdzie przecinek przed “żeby”? Pan również doskonały nie jest.
(Moja odpowiedź na komentarz celowo ma tyle samo sensu, co tenże komentarz ;-))
Redaktorzyna Błoński, już od początków kariery, wystawia o sobie złe świadectwo, psuje swoje CV lub przynajmniej robi z siebie błazna.
Liczne jego artykuły a zwłaszcza komentarze na “PCWK i spółka” znane są z poglądów w stylu J. Korwina Mikke, jednak bardziej udziwnionych – czyli np. o dobrym monopoliście Microsofcie i złym, lewicowym GNU/Linuksie (M. Błoński czerpie wręcz kompulsywną radość z faktu, że systemy uniksowe są mniej popularne a ich użytkowników porównuje do młodocianych lewaków noszących koszulki z twarzą Guevary). Cytuję: “Ech… ci linuksiarze. Chłopcy na utrzymaniu mamusi, w koszulkach z mordą Guevary i wielkimi pretensjami do złego świata :D”
Mierny, bierny ale zawsze wierny jedynie słusznej, opartej na stereotypach, ideologii. Im szybciej będzie popadał w intelektualny autyzm , tym szybciej stoczy się na dno. Czego panu Mariuszowi, ja jako Mizantrop, szczerze życzę.