Wywiad z gandalfem

Daniel Glazman, znany szerzej jako twórca Nvu, przeprowadził na swoim blogu wywiad ze Zbigniewem “gandalfem” Branieckim.

Gandalf opowiada o tym, jak się wkręcił w Mozillę, co robi we Flocku, czym jest Web 2.0 i “społeczne oprogramowanie”. Wspomina też o AviaryPL, z którym przychodzi mu się już niestety pożegnać…

Warto przeczytać.

Mozillowe podsumowanie roku 2005 w Polsce

Rok 2005 skończył się kilkanaście godzin temu. Był to naprawdę dobry rok dla Mozilli w Polsce i dla samego zespołu AviaryPL. Zacznijmy od liczb. :)

Na początku stycznia 2005 roku Firefoksa (wg Ranking.pl) używało ok. 4% polskich użytkowników. Stan na 26 grudnia to 15,3%, co oznacza, że 1514650 osób w Polsce używa tej przeglądarki (ogólem przeglądarki oparte na Gecko: 16,7% czyli 1653159 osób). Procentowy udział w rynku przeglądarek wzrósł więc trzykrotnie, kosztem głównie Internet Explorera i starego pakietu Mozilla.

Jak widać, nasz główny cel na rok 2005 – 10% udziału w rynku – udało się wykonać w całości i do tego z ogromną nawiązką. Dziękujemy wszystkim, dzięki którym stało się to możliwe – w tym wszystkim, którzy mówili o Firefoksie swojej rodzinie, kolegom i znajomym i tym, którzy zamieścili bannery lub linki do Firefox.pl na swoich stronach i blogach.

Samą stronę www.firefox.pl w styczniu 2005 odwiedziło 134064 osób (270 tys. wizyt). Przez cały rok liczba odwiedzin tej strony rosła (z drobnymi wahnięciami w kwietniu i czerwcu) – do liczby 430274 osób w grudniu (ponad milion wizyt). 94,7% odwiedzających używa Windows, 4,1% Linuksa, 0,2% Mac OS X. 52,2% gości tej witryny weszło na nią przy użyciu Internet Explorera, 39,9% Firefoksa, 5% Opery i 1% starej Mozilli. Wysoki udział IE jest tutaj oczywiście rzeczą jak najbardziej pozytywną – oznacza, że znaczną część z tych 52,2% udało się przekonać do “(p)odpalenia sieci”. :)

W przypadku www.thunderbird.pl wzrost jest również ogromny – z 7556 gości w lutym 2005 (nie mam niestety statystyk za styczeń) do 41996 w grudniu, co łącznie daje 336356 gości, którzy stronę najlepszego programu pocztowego odwiedzili w 2005 roku ponad pół miliona razy. 57% gości Thunderbird.pl używa Firefoksa, 31% IE, a prawie 8% – Opery.

Zespół AviaryPL działa coraz prężniej – obecnie lokalizujemy praktycznie wszystkie istotne programy Mozilli: Firefoksa, Thunderbirda, Sunbirda, Camino i Bugzillę; tłumaczymy na polski Nvu, pomagamy rozkręcać polskie MDC, opiekujemy się Mozilla-Europe.org/pl i pl.start.mozilla.com.
AviaryPL wychodzi też poza projekty mozilla.org. Gandalf dostał pracę we Flocku, a część z nas pracuje nad lokalizacją pewnego programu z nieco innej bajki (więcej na ten temat w stosownym momencie).

Zespół MozillaPL.org nadal zajmuje się przeobrażonym w SeaMonkey starym pakietem. Użytkownicy pakietu mogą więc być pewni: jeszcze polska SeaMonkey nie zginęła, póki Adrianer żyje. :)

Społeczność skupiona wokół www.MozillaPL.org również działa lepiej niż kiedykolwiek, tłumacząc rozszerzenia, wtyczki wyszukiwawcze itd. 6300 użytkowników ma forum dyskusyjne. Wprawdzie ostatnio zaczęło się tam pojawiać więcej postów głupawych, a la przysłowiowi forumowicze Onetu, ale cóż, to naturalny koszt popularności. ;-)

Jest więc nieźle. A w nowym, 2006 roku, będzie co najmniej równie nieźle, jak nie lepiej. :)

Na koniec tej notki pozostaje mi w imieniu AviaryPL życzyć wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!

Trochę o Flocku

Półtora tygodnia temu Gandalf napisał swoiste FAQ na temat Flocka. Kwestie, które tam poruszył, są jednak raczej marginalne, dotyczą bowiem odpowiedzi na pytania w stylu “dlaczego oni wzięli kod Firefoksa i czemu im wolno to było zrobić”.

Istotniejsze byłoby uzasadnienie kilku kontrowersyjnych decyzji twórców Flocka.

Pierwsza z nich: Flock zakłada, że chcesz korzystać wyłącznie z publicznych Zakładek (zwanych oczywiście “Ulubionymi”), tj. że nie chcesz mieć lokalnych, dostępnych tylko Tobie zakładek, a wolisz je upubliczniać w serwisach typu del.icio.us. Nie można więc porobić sobie zakładek do lokalnych plików, nie ma jak zrobić zakładek “tajnych”, z przyczyn technicznych trzeba też pożegnać się ze skryptozakładkami. Wśród twórców Firefoksa pojawił się ostatnio (przed Flockiem!) podobny pomysł “tagowanych” zakładek, ale przechowywanych lokalnie, a nie na obcm serwerze. I Dria ma rację, mówiąc, że nie chce upubliczniać wszystkich swoich zakładek. Inny problem z tagowanymi Zakładkami (zarówno z tymi z Flocka/del.icio.us jak i tymi proponowanymi przez Drię) jest taki: dla przeciętnego użytkownika jest to mechanizm zbyt skomplikowany w porównaniu do obecnych Zakładek Firefoksa czy Ulubionych w IE. Nie wiem więc, czy najlepszym rozwiązaniem byłoby całkowite zastąpienie “starych” “nowymi”.

Druga: Flock to Firefox 1.5 mocno zintegrowany z zewnętrznymi stronami. Przypomina więc pod tym względem nieco Netscape’a 8. Jeśli ktoś nie ma bloga na WordPressie, Bloggerze, Movable Type czy Six Apart i nie używa del.icio.us – nie ma żadnego powodu, żeby używać Flocka zamiast Firefoksa. Uzależnienie przeglądarki od konkretnych stron stwarza też problemy innego rodzaju: twórcy przeglądarki muszą zawsze sprawdzać, czy na stronach nie zmieniło się coś, co mogłoby skaszanić tą integrację. Dopóki to jest tylko kilka serwisów, tak jak w wersji 0.5, nie ma problemu. Ale autorzy obiecują możliwość integracji z innymi serwisami blogowymi. Jak więc zapanują nad tym w przyszłości? A co, jeśli del.icio.us szlag trafi? (Oby nie, bo to przydatny serwis ;-))

Trzecia: jaki sens ma lokalizacja Flocka? Jeśli planowana jest integracja z innymi serwisami blogowymi, zakładkowymi i kolekcjami zdjęć, to czy oznacza to obsługiwanie różnych blog.pl, fotka.pl, ich czeskich, wietnamskich i urugwajskich odpowiedników? Bez tego przecież Flock nie ma większego sensu dla użytkowników z Polski, Czech, Wietnamu i Urugwaju. A implementacja tego brzmi trochę jak senny koszmar…

Czwarta, nie techniczna, ale biznesowa: jaki jest model biznesowy Flocka? Na czym oni chcą zarabiać? Program Flock jest darmowy. Serwisy, z którymi jest zintegrowany, również. W przeciwieństwie do Mozilla.org Flock.com nie jest fundacją non-profit. I nie tworzy oprogramowania, na którym mogłoby zależeć “wielkim” (tak jak Sunowi, IBM-owi, Novellowi i Google zależy na Firefoksie czy choćby samym Gecko).

Business Week pisze, że Flock.com chce zarabiać na reklamach Google (Ad Sense?), i że może pozyskać pieniądze od serwisów, z którymi jest zintegrowany, w rodzaju Flickr czy wspomnianych serwisów blogowych. Ale od Firefoksa Flock właśnie różni się wyłącznie integracją z tymi serwisami. Jest przeglądarką z definicji niszową, dla bloggerów i zwolennikow “społecznego surfowania” (ang. “social browsing”). Ile więc można zarobić na reklamach serwowanych dla takiej niszy?

Nie zrozumcie mnie źle. Życzę Flockowi dobrze, obawiam się tylko, że Flock może być częścią powtórki z rozrywki pod tytułem “bańka mydlana dotcomów powraca”, pełnej magicznych słów-wytrychów w rodzaju wspomnianego “social browsing” czy “web 2.0″…

MDN

Better JavaScript docs for a better Web on MDN

Archiwum

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.