Manageria, czyli jednak jest im wszystko jedno 30.04.2008
Posted by marcoos in firefox, google, mozilla.5 comments
A propos poprzedniej notki, a raczej mojego komentarza o Google’u…
Tak sobie pomyślałem — ciekawe, jak pan redaktor Piotr Wrzosiński z agorowej Managerii pogodzi wspomniany tam przeze mnie fakt, że Mozilla nie ogląda się na problemy Google’a z GMailem i szykuje się do wypuszczenia angielskiego Firefoksa 3 tylko z predefiniowanym Yahoo Mail — ze swoją hipotezą, jakoby Mozilla była od tego Google kompletnie zależna i że to już jest “GBrowser”. GBrowser bez GMaila, za to z jego głównym konkurentem?!
Ciekawi mnie też skrajny relatywizm pana redaktora. Otóż, interesujące jest, jak pan redaktor łączy swoją ogromną niechęć do tego, że Google ustawia cookiesa podczas pobierania listy antyphishingowej dla Firefoksa (co jest uznawane za błąd!) — z faktem, że jego własny pracodawca sprzedał wszystkich swoich użytkowników wraz z ich pocztą temu właśnie wstrętnemu Googlowi! Jeśli Mozilla ma drzazgę w oku z powodu tego cookie, to co ma Agora S.A., panie redaktorze? Co jest gorsze? Jedno cookie, które pozwala Googlowi stwierdzić, ilu unikalnych użytkowników ma zabezpieczenie antyphishingowe, czy cała korespondencja milionów użytkowników? Czy to znaczy też, że nie mamy już “Gazety Wyborczej”, tylko “GJournal”? ;-)
Wygląda na to, że Managerii jest wszystko jedno; publikuje, byle cokolwiek publikować, nawet trollingi niegodne pl.comp.os.advocacy, żeby tylko mieć “pejdżwiusy”… A z nimi ostatnio raczej kiepsko. I tak Agora niegdyś kojarzona z renomowanym dziennikiem, rozmienia się na drobne.
PS. Czytałem poprzedni “artykuł” red. Wrzosińskiego na ten temat i uznałem go za żenadę niewartą odpowiadania (inaczej uznała firma od “pi-aru” reprezentująca Mozilla Corporation w Polsce, i poleciała z tym do Tristana). Ale skoro mnie zacytował (i to chyba też tylko po to, żeby mieć o 3 akapity dłuższy artykuł, bo cytowana przez niego notka na blogu nie ma z tą sprawą nic wspólnego ponad to, że też jest o Firefoksie), no to skomentowałem… :)
Firefox 3 - strona WWW jako mechanizm obsługi protokołu 29.04.2008
Posted by marcoos in firefox, javascript, mdc, mozilla.20 comments
Chciałem o tym zablogować już wcześniej, ale kiedy w końcu się do tego zabrałem, okazało się, że w angielskiej MDC jest już o tej funkcji całkiem niezły artykuł, dlatego uznałem, że lepiej go po prostu przetłumaczyć: Obsługa protokołów przez aplikacje WWW.
W tym miejscu tylko krótko i mniej technicznie - w Firefoksie 3 istnieje możliwość zarejestrowania jako mechanizm obsługi protokołu nie tylko aplikacji istniejącej na dysku twardym użytkownika w postaci pliku wykonywalnego (np. Thunderbird dla protokołu “mailto” czy Pidgin albo AdiumX dla protokołu “xmpp”), ale również aplikacji webowej.
Jak to działa? Rejestrujemy protokół, niech to będzie choćby wspomniane mailto. Użytkownik klika klasyczny link: example@example.org i… zamiast Thunderbirda czy Outlooka, Firefox otwiera po prostu jego ulubiony webmail. Dokładnie w ten sam sposób zarejestrować można każdy inny protokół (prawie, z wyjątkiem m. in. http i https).
Co to oznacza dla zwykłego użytkownika? Jeśli na przykład do obsługi wiadomości e-mail zamiast tradycyjnego klienta poczty wolisz używać webowego interfejsu Poczty Interii, OnetPoczty czy też Poczty Wirtualnej Polski, to Firefox 3 da Ci taką możliwość! Klikasz link do e-maila i otwiera Ci się Twój webmail, który automatycznie przechodzi do tworzenia wiadomości i wypełnia pola takie jak “Adresat”, “Temat” czy “Kopia” otrzymanymi z linku wartościami.
Co więcej, polska edycja Firefoksa 3 zawiera na liście proponowanych mechanizmów obsługi protokołu mailto właśnie trzy powyższe systemy webmail (wersja angielska - na razie tylko Yahoo). W jednej z kolejnych wersji po wersji 3.0 Mozilla dołączy do Firefoksa także obsługę GMaila, wymaga to jednak jeszcze nieco pracy ze strony Google.
Dopisane później: dla podkreślenia, że tu wcale nie chodzi tylko o mailto… Firefox 3 (polski i angielski) zawiera jeszcze przykładowy handler dla protokołu kalendarza webcal: - 30boxes (niestety, w wersji angielskiej), w kolejnych wersjach powinien dołączyć też Google Calendar i, jeśli tylko taki znajdziemy, jakiś polski odpowiednik. :)
Firefox 2 najczęściej używaną przeglądarką w Polsce 24.04.2008
Posted by marcoos in aviary.pl, firefox, ie, l10n, microsoft, mozilla, opera.10 comments
Półtora roku po premierze Firefox 2 stał się przeglądarką najczęściej używaną przez polskich użytkowników według badań Gemiusa.
- Firefox 2 - 34,7%
- IE 6 - 34,6%
- IE 7 - 21,5%
- Opera 9 - 5,9%
- Firefox 1.0 + 1.5 - 1,5%
- Firefox 3 beta/pre-RC - 0,5%
Wszystkie wersje IE traktowane łącznie (56,4%) wciąż jednak przewyższają pod względem liczby użytkowników wszystkie przeglądarki oparte na Gecko (37,2%) - ale spokojnie, pracujemy nad tym. :)
Spotkanie Aviary.pl w Krakowie ;) 12.04.2008
Posted by marcoos in aviary.pl, firefox, l10n, mozilla, sunbird, thunderbird.2 comments
Właśnie trwa. Blogują o tym Gandalf i Staszek, ja podlinkuję na razie do kilku zdjęć zrobionych kamerą z mojego laptopa. :)
Więcej na temat spotkania w następnej notce.
Ręce opadają… 9.03.2008
Posted by marcoos in firefox, mozilla.16 comments
Prowadzony przez firmę odpowiedzialną za polskie witryny Microsoftu serwis “DobreProgramy.pl” przeszedł sam siebie i wszystkich innych. Najpierw typowy news, jaki co jakiś czas się pojawia: “znaleźliśmy coś, to chyba jest Firefox w nowej wersji, ściągajcie to wszyscy!!!1111!111!!!1jedenaście”.
Potem redaktor kryjący się za ksywką qbap doznaje szoku, bo ta “oficjalna jak wynika z nieoficjalnych informacji” wersja… puff, zniknęła z serwera. Gwałtu, rety, co się dzieje?!
Aktualizacja, 07.03.2008, 22:05: Po publikacji newsa plik z niewiadomych przyczyn zniknął z serwera FTP Mozilli. Z naszych informacji wynika jednak, że jest to gotowa wersja Beta 4 przeglądarki. Będziemy śledzić ten temat i jak tylko build pojawi się do pobrania, uaktualnimy linki.
Ale to, co dzieje się potem, to już odjazd totalny:
Udało nam się dotrzeć do wycofanego pliku na jednym z zagranicznych mirrorów. Jest to niestety wersja angielska, ale za to faktycznie finalna Beta 4 - świadczy o tym kilka czynników, chociażby zmieniony User-Agent. Instalator można pobrać z naszych serwerów.
Ręce po prostu opadają. Jeśli plik został wycofany, to chyba był po temu jakiś powód. Zmieniony ciąg “user-agent” (a nie sam “User Agent”, bo słowo “User Agent” to po prostu określenie programu łączącego się z serwerem WWW) NIE ŚWIADCZY o niczym.
Oczywiście, warto ściągać i testować wszystkie paczki udostępniane przez Mozillę (o ile chce się być testerem). Nie chodzi też o to, żeby o tych paczkach nie informować. Chodzi natomiast o to, by pisać prawdę - a prawda jest taka, że tamta zdjęta paczka to jeden z buildów kandydackich do statusu oficjalnego wydania, który został wycofany w ostatniej chwili.
Kiedy więc będzie beta 4? Najpewniejsze informacje na ten temat pojawią się w odpowiednim momencie w DevNews, oficjalnym blogu programistów Mozilli.
PS. To, co niektóre media szumnie ogłosiły jako “Firefox 4 alfa”, nie jest Firefoksem 4 alfa, z przyczyn wałkowanych przeze mnie miliard razy: numer wersji w rozwojowej gałęzi zostaje podniesiony po wydzieleniu gałęzi dla nowej wersji stabilnej. A same chociażby literki “pre” oznaczają, że to paczka “pre-alfa” (”przed alfą”) a nie “alfa”.
FOSDEM 28.02.2008
Posted by marcoos in apple, firefox, fosdem, minimo, mozilla, mozilla.org, seamonkey, suse, thunderbird, xul.4 comments
Hubert właściwie napisał wszystko to, co ja chciałem napisać, więc po szczegółową relację zapraszam do jego bloga. W tym miejscu tylko kilka luźnych myśli…
- Bruksela jest fajna.
- Takoż i źarcie w La Boussole i Le Roy d’Espagne. W tej drugiej knajpie polecam “karbonadę po flamandzku na piwie Leff Brune”. Ponadto jeśli ktoś ma mało czasu, a chce przejść przyspieszony kurs belgijskiego piwa - za osiem euro z hakiem ww “Królu Hiszpanii” dostanie “palette degustation”, czyli 5 malutkich (0,1 l.) piw, każde innego rodzaju. Wiedziałem, że Leff jest całkiem niezłe, teraz okazało się, że i Hoegaarden również. :)
- Brytyjski lumpenproletariat wieczorami w Brukseli zachowuje się równie kulturalnie jak w Krakowie.
- FOSDEM rośnie. Wprawdzie w tym roku nie było Richarda Stallmana (2006), ani sensacji pod tytułem “Java na GPL!” (2007), a “opening keynote” poświęcona była Linuksowi w Hollywood, za to sale poszczególnych projektów F/LOSS pękały w szwach. Problem gandalfa - za dużo interesujących sesji jednocześnie - nie był tylko jego problemem.
- W głównej sali jakieś 30% laptopów stanowiły MacBooki - białe, czarne i “Pro”. Rok temu ilość iBooków i MacBooków łącznie w głównej sali nie przekraczała 10%.
- Spod Mac OS X wyświetlane były prezentacje w sali głównej - przynajmniej te, które widziałem: dwa początkowe wykłady (Linux w Hollywood, patenty) i “endgame”. Podobnie - wszystkie prezentacje (poza jedną, Roberta Kaisera) w sali Mozilli. Zdecydowana większość w Apple Keynote, niektóre w S5 pod Firefoksem lub SeaMonkey. Nie zauważyłem nic w OpenOffice…
- O tym, że sala Mozilli w sobotę zamieniła się w saunę, wiecie już, jeśli przeczytaliście post Huberta… :)
- “Mozilla is going mobile and this time we mean it!”. Firefox Mobile będzie dostępny dla Linuksa, Windows CE (czy jak to-to się teraz zwie) i być może również Symbiana. Nie jest jasna przyszłość Firefoksa Mobile na iPhonie/iPodzie touch, jako że SDK do iPhone’a wciąż pozostaje zagadką.
- Tenże Firefox Mobile powstanie na bazie XULRunnera. W przeciwieństwie do śp. Minimo będzie więc zawierał interfejs zbudowany w XUL i będzie obsługiwał rozszerzenia. Tak więc możecie się spodziewać, że np. AdBlocka i GreaseMonkey odpalicie na smartfonie. :)
- Mozilla Prism (dawniej “WebRunner”) - dzięki niej można zbudować przeglądarkę przeznaczoną dla jednej konkretnej witryny (czy raczej: aplikacji webowej). Nie przerabiaj swojej aplikacji webowej na desktopową, zrób sobie tylko do niej w trzy minuty własną przeglądarkę. Jeśli ten projekt wejdzie w stadium 1.0 w rozsądnym terminie, klepanie czegokolwiek pod Adobe AIR będzie tylko stratą czasu.
- Mozilla Weave - czyli profil przeglądarki dostępny zdalnie, za to szyfrowany po stronie klienta, dzięki czemu zachowana zostaje prywatność. Eksperymentalny projekt Mozilla Labs.
- Miro - czyli społecznościowa konkurencja dla Joosta. Kolejne świetne zastosowanie XULRunnera.
- Polska rośnie w siłę. Przynajmniej jeśli chodzi o liczbę użytkowników Firefoksa.
- Mozilla.org skończyła 10 lat, z której to okazji zaproszono nas na kręgle. :)
- Ha, w końcu udało mi się wziąć na chwilę w łapska OLPC. :)
- I Eee PC też, do tego z OpenSolarisem na pokładzie.
No i to by było na tyle. ;-)
Aha, tutaj są zdjęcia. Nie ma ich wiele, bo straciłem cierpliwość do mojego aparatu…
PS. Thanks to Mozilla Foundation and Mozilla Europe (especially to Anne-Julie and Pascal) for sponsoring our trip. :)
Nightlies i ftp.mozilla.org dla opornych 8.02.2008
Posted by marcoos in camino, firefox, mozilla, mozilla.org, netscape, thunderbird.4 comments
Pomyślałem sobie dzisiaj, że warto zrobić mały przewodnik po “eftepie” Mozilli i jego zawartości, co powinno w przyszłości zapobiec pomyłkom takim jak ta opisana w poprzedniej notce.
Na początek - mamy tak naprawdę dwa serwery z plikami Mozilli: releases.mozilla.org i ftp.mozilla.org.
releases.mozilla.org (dostępny także przez protokół FTP) to serwer, na którym znajdują się oficjalne wydania programów. Najczęściej to ten serwer jest mirrorowany. Co my tu mamy:
- addons - katalog z rozszerzeniami i motywami z serwisu addons.mozilla.org. Jedyny katalog, w którym znajduje się głównie oprogramowanie osób spoza Mozilla.org.
- bouncer - katalog z plikiem konfiguracyjnym “bouncera”, zapewniający właściwą synchronizację mirrorów. Nic interesującego dla nikogo poza adminami serwerów lustrzanych.
- w pozostałych katalogach znajdziemy wszystkie oficjalne wydania aplikacji Mozilli, od Firefoksa i Thunderbirda przez SeaMonkey i Camino po XULRunnera.
Jeden drobiazg - nie ma sensu pobierać plików bezpośrednio z tego serwera. Pobierając Firefoksa czy Thunderbirda ze strony oficjalnej (Firefox - tutaj) zostaniemy przekierowani do właściwego regionalnie serwera lustrzanego. Nie obciążajmy r.m.o - zwłaszcza w dniach wydań głównych wersji - dzięki temu wiecej osób będzie mogło bez problemów pobrać oprogramowanie.
ftp://ftp.mozilla.org/ - główny FTP Mozilli, (dostępny też po HTTP). Na nim z kolei mamy, oprócz pełnej zawartości r.m.o, także:
- OJI - bardzo stare pliki wtyczki Javy dla bardzo starych Macintoshy. Obecnie nic ciekawego.
- artwork - okładki oficjalnych płytek CD-ROM z Firefoksem 1.0, Thundebirdem i śp. pakietem Mozilla.
- cck - czyli Client Customization Kit, dzięki któremu możemy zbudować własnego Firefoksa z innymi ustawieniami niż domyślne (uwaga: rozpowszechnianie takiej modyfikacji bez zmiany nazwy na niezawierającą słowa “Firefox” podlega szczególnym ograniczeniom; szczegóły na podlinkowanej stronie)
- chimera - tak kiedyś nazywało się Camino, katalog ten zawiera bardzo stare wersje tej przeglądarki dla Mac OS X
- data i profiles- wyniki różnych testów, którym poddawano Firefoksa czy SeaMonkey; pliki bardzo stare…
- directory - Mozillowy (powiedziałbym nawet: “postnetskejpowy”) SDK dla usług katalogowych LDAP. Nic ciekawego dla zwykłego użytkownika Firefoksa i Thunderbirda.
- diskimages - obrazy ISO ww. płytek z Firefoksem i Thunderbirdem 1.0.x
- firebird, phoenix - tak kiedyś nazywał się Firefox; katalogi te zawierają stare wersje i bardzo nieaktualne nightlies programu.
- grendel - klient poczty w Javie… Jedyna w jakimś sensie zrealizowana część projektu Javagator, którego celem było wykonanie wersji Netscape Communicatora w Javie. Udało się zrobić tylko klienta poczty. Katalog zawiera archiwa z kodem źródłowym. W pewnym sensie Grendel jest protoplastą Thunderbirda - pierwszym klientem poczty Mozilli nie będącym (aczkolwiek nie z założenia ;-)) częścią pakietu typu Mozilla 1.0…
- js - kod źródłowy interpreterów JavaScriptu Mozilli. Znajdziemy tu zarówno SpiderMonkey (napisany w C++; część Gecko, a zatem i Firefoksa), jak i Rhino (implementacja JS w Javie) oraz nowy, powstający na bazie kodu ofiarowanego przez Adobe, Tamarin.
- l10n-kits - pliki przydatne (dawno temu) dla osób zajmujących się tłumaczeniem Netscape 6 i Firefoksa 0.10. Ogólnie śmietnik pełen do niczego nie przydatnych dziś staroci. :)
- minimo - wydania i nightlies anulowanego projektu przeglądarki opartej na Gecko dla Windows CE i Linuksa/arm.
- mobile - tu znajdą się pliki nowego projektu przeglądarki z Gecko dla urządzeń mobilnych
- mozilla.org - link symboliczny, wskazuje do tego samego katalogu…
- mozilla - wydania, nightlies oraz przeróżne nieaktualne materiały dotyczące śp. pakietu Mozilla (w tym wywiady, prezentacje, nagrania…)
- msgsdk - zabytkowy SDK do pisania klientów śp. Netscape Messaging Servera, plik z 1998 roku…
- nspr - Netscape Portable Runtime, pliki źródłowe mozillowej nakładki na biblioteki w rodzaju libc.
- security - biblioteki odpowiadające za szyfrowanie, aktywnie rozwijana jest dziś tylko NSS (Netscape Security Services vel Network Security Services); w katalogu kod źródłowy poszczególnych wydań i różne inne pliki, których, wybaczcie, nie chciało mi się sprawdzać. :)
- webtools - zawiera kod źródłowy poszczególnych wydań Bugzilli i… IRC-owego bota “Mozbot“. :)
Teraz przyjrzyjmy się podkatalogom pominiętym powyżej: firefox, thunderbird, seamonkey, camino, xulrunner. Będę te katalogi omawiał na przykładzie Firefoksa, bo ich struktura jest identyczna.
- releases - oficjalne wydania, to samo, co na serwerze releases.mozilla.org.
- nightly - posegregowane według dat i wersji (ściślej, gałęzi w CVS) codziennie budowane pakiety Firefoksa dla 3 głównych systemów (Windows, Mac OS X, Linux/i686). Najnowsze pakiety z danej gałęzi znajdują się w katalogach o nazwie zaczynającej się od “latest”.
- tinderbox-builds - podobnie, ale pakiety generowane są mniej-więcej co godzinę, część posortowana wg maszyn, które je zbudowały (”pacifica”, “prometheus” itp.)
Wśród nightlies znajdziemy także zachowane osobno pakiety będące “kandydatami” do wydania.
Tak więc, jeśli któryś plik znajduje się w katalogu innym niż “releases” - nie jest tym, za co ktoś mógłby go błędnie uważać, nawet jeśli ma w nazwie “3.0″ (czy “3.0b3″ albo “b4″) bez żadnego dopisku i po instalacji przedstawia się jako “oficjalna” wersja. Może się tak przedstawiać - bo jest kandydatem do wydania jako oficjalna wersja, ale czy stanie się oficjalną paczką - nie wiadomo, dopóki nie zostanie dogłębnie przetestowany.
Od tego właśnie są nightlies i tinderbox-builds. Chodzi o to, żeby zawsze można było zainstalować do testów aktualny stan programu. Procedura budowania non-stop pakietów nie jest niczym niezwykłym, każda firma czy organizacja zajmująca się tworzeniem oprogramowania tak robi. Różnica w przypadku Mozilli polega na tym, że jako projekt open source tworzony przez tysiące wolontariuszy z całego świata pakietów takich nie ukrywa za firewallem, tylko udostępnia publicznie wszystkim zainteresowanym.
Budowanie conocnych i cogodzinnych pakietów ma same zalety i tylko jedną drobną wadę - czasem może na nie trafić ktoś, kto nie wie, do czego one służą. Mam nadzieję, że ta notka pomogła trochę w zrozumieniu tych wszystkich zawiłości…
Jeśli jesteś (lub chcesz zostać) testerem Firefoksa - śmiało, pobieraj i instaluj nightlies (albo nawet tinderbox-builds). Wykonuj testy według procedur Litmusa, albo po prostu poużywaj te paczki przez jakiś czas i zgłoś wszystkie odnalezione błędy w Bugzilli. Zajrzyj też na QMO. Im więcej testerów - tym lepiej dla projektu, a co za tym idzie - dla wszystkich użytkowników.
Jeśli jednak chcesz po prostu zainstalować sobie Firefoksa (albo Thunderbirda czy SeaMonkey) i używać go do “normalnych” (czyli nie testowych) celów - nie pobieraj nic spoza katalogu “releases”. Najlepiej po prostu zaczekaj, aż program pojawi się w oficjalnej witrynie. Żaden odnośnik do rzekomo kompletnej wersji podany w artykule nawet najbardziej renomowanego serwisu informacyjnego przed oficjalnym wydaniem nie prowadzi do ostatecznej wersji! Może prowadzić tylko do czegoś, co ma szanse taką wersją się stać — albo i nie. A o oficjalnym wydaniu dowiesz się najszybciej właśnie z oficjalnej witryny.
PS. Kurczę, dawno się tu tak nie rozpisałem. :)
Falstart 6.02.2008
Posted by marcoos in firefox, mozilla.15 comments
Jeszcze kilka dni temu programiści projektu Mozilla Firefox podawali, że trzecia wersja beta popularnej przeglądarki ukaże się 14 lutego. Tymczasem prace nad nią zostały zakończone już wczoraj.Wybraną wersję można pobrać z serwera Mozilli. Są już przygotowane wszystkie wersje językowe. Wystarczy odwiedzić FTP i pobrać właściwy program. Prawdopodobnie dzisiaj lub w ciągu kilku dni nowa beta będzie dostępna poprzez mechanizm aktualizacji.
Bardzo ciekawe rzeczy można przeczytać w PC Formacie.
Tymczasem testy pierwszego release candidate wersji 3.0 beta 3 przewidziane są na najbliższy piątek. :-)
A nie mówiłem? 31.12.2007
Posted by marcoos in aol, firefox, mozilla, netscape.4 comments
Czy jednak ktoś potrzebuje czegoś flockopodobnego, ale ograniczonego do serwisów AOL? Wątpię…
…pisałem w styczniu. No i wyszło na moje. Netscape - c’est fini. Chris Finke, jeden z reanimatorów Netszkapy, ma rację pisząc, że taką decyzję AOL powinno było podjąć w 2003 roku, w momencie zamknięcia biur NCSP w Mt. View i utworzenia Mozilla Foundation.
Po rozwodzie Netscape.com z Web 2.0 (obecnie portal ten to AOL.com z innym logo, a zrzynka Digga przeniesiona została na Propeller.com) nastąpiło jednoczesne wykastrowanie Netscape’a 9 z wszystkich społecznościowych wihajstrów, skutkiem czego jedyną wartością dodaną NN9 względem Firefoksa 2 była marka Netscape. Przy czym czy to jest “wartość dodana”? Marka “Firefox” jest dziś bardziej rozpoznawalna niż “Netscape” była kiedykolwiek…
Na Slashdocie theurge14 pyta: “Kiedy jesteś największym ISP w USA i przejmujesz zarówno Netscape’a jak i Winampa, wraz z wszystkimi developerami Mozilli i Nullsoftu, w jaki sposób potrafisz to wszystko tak monumentalnie sp******ić?”
No właśnie. Przejęcie Netscape’a w 1999 r. kosztowało AOL ponad cztery miliardy dolarów (inna sprawa, że wyliczono to w akcjach AOL, a nie prawdziwych pieniądzach). Te miliardy poszły na zakup technologii, której nie potrafiono wykorzystać sensownie (Netscape 6!) i marki, z którą AOL nie wiedziało, co zrobić (przeglądarka, portal, tani ISP, cudo pt. Netscape Desktop Navigator, zrzynka Digga… pewnie jeszcze jakiś inny poroniony pomysł, o którym zapomniałem).
Tymczasem okazało się, że wystarczy tylko odciąć niekompetentnych decydentów AOL od technologii Netscape’a, by ta technologia odniosła sukces. Dotyczy to głównie Firefoksa, gdzie ten sukces jest niesamowity, ale całkiem nieźle ma się przecież Thunderbird, a także oprogramowanie serwerowe śp. NCSP, dziś w rękach Sun Microsystems i Red Hata…
Ciekawe, czy decydenci AOL zadają sobie pytanie Siary z Killera: “Widzisz Wąski, urwałeś kurze złote jaja!”… Problem w tym, że z tego urwania zdali sobie sprawę cztery lata po fakcie. Kiedy kilka tygodni temu ruszał AOL.pl, wielu polskich bloggerów było zdziwionych, jak taka wspaniała firma jak AOL może odwalić takiego bubla. Mnie to nie dziwi - i nie powinno dziwić nikogo, kto zna historię Netscape’a…
PS. Szczęśliwego Nowego Roku!
Druga beta 19.12.2007
Posted by marcoos in firefox, mozilla.13 comments
Niecały miesiąc po pierwszej - Firefox 3.0 beta 2.
PS. Wiem, że ostatnio ten blog jest de facto uśpiony… Mam nadzieję wkrótce to zmienić. :)

